Na szczycie Wrocławskiego drapacza chmur ("Sky Tower") tuż po meczu Polska Rosja pojawił się ogromny transparent prezentujący przekreślony sierp i młot. Tajemniczy bohater do tej pory nie został ujawniony światu.
źródło: http://www.fanslask.fuckpc.com/?p=11794
Może łatwiej będzie dopaść żartownisia z TVP - chyba że faktycznie graliśmy ze Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich...
Wojny polityczne, oszczerstwa, walka o elektorat. Nienawiść, różnica poglądów politycznych i brak międzypartyjnej tolerancji. Lewaki, katole, centroprawicowa i lewicowa swołocz. Zwał jak zwał - w telewizji nadają nam jedyny słuszny przekaz w który nie można nie uwierzyć. Konkurencja na scenie politycznej była jest i będzie.*
*[Wyjątkiem są spotkania reprezentacji Polski piłki kopanej. Wtedy to
nie tylko nogę ale i rękę podamy naszym oponentom. SLDowscy ojcowie
stanu wraz z prawicowymi bohaterami piwka się napiją, premierzy wygnani
na obczyznę stają się na powrót przyjaciółmi i o tych głupich zatargach
świat zapomina.]
źródło fot. PAP/EPA: wp.pl
Przy okazji pozdrowienia dla Panów z UEFA, którzy zgodzili się na wniesienie na mecz Polska - Rosja transparentu "This is Russia".
Mieliśmy przyjemność zapoznać się z dziełem Joanny Lewandowskiej i Pawła Rożka opowiadającym o marzeniach Polaków. Nadszedł czas na ocenę naszego kraju - tym razem inaczej... optymistycznie :)
Krótki holenderski film przedstawiający polskich kibiców. Warto obejrzeć i spojrzeć na środowisko fanów piłki nożnej inaczej, niż w mainstreamowych mediach.
"Zdaniem minister sportu pierwszy dzień Euro pod względem organizacyjnym był udany. Mucha zastrzegła jednocześnie, że "oczywiście zdarzyło się kilka zdarzeń drobnych", ale były na bieżąco monitorowane. - Ogromna skala wydarzenia, ogromna skala uczestniczących w tych wydarzeniach kibiców. Mimo to ten dzień należy uznać za bezpieczny – powiedziała Mucha."
Faktycznie - jakby nie brać pod uwagę rosyjskich zadymiarzy na wrocławskim stadionie wszystko było ok. Szkoda, że obsługa nie była liczniejsza i nie wspierała jej ekipa naszych kibiców. A tak - kilku Polaków dostało łomot od Ruskich i po sprawie.
"200 mln zł za kilometr – tyle kosztował fragmentobwodnicy
Warszawy. To chyba najdroższa droga na świecie. O połowę tańsze są
autostrady budowane w Alpach oraz na bagnach Florydy. Cena autostrady na niemieckich równinach, a więc w warunkach podobnych
do tych pod Warszawą, wynosi 10 mln euro, czyli 40 mln zł za kilometr."
Wstydzimy* się polskiego hymnu 2012, do niedawna zachwycając się afrykańskim WAKA WAKA. Oskarżamy "jarzębinki" o plagiat, klaszcząc przy przeróbce BLiSS (a'la Gotye), gdzie ani tekst ani muzyka nie należą do wykonawcy.
Wyśmiewamy polskie stroje ludowe, zazdroszcząc szkockim mężczyznom w kieckach, czy "oszelkowanym" Niemcom z October Fest.
http://niemcy.lovetotravel.pl/oktoberfest
Czy wiesz że Buranowskie Babuszki, dumnie reprezentują Rosję na Eurowizji...?
Chcemy być bardziej amerykańscy niż MC'Donald's, wypieramy się tego co nasze, regionalne. Dlaczego? Bo to niemodne i ogólnie jakaś taka siara... Że treść dziwna, nieciekawa i mało ambitna? Pytanie ilu cudzoziemców nucąc Ko ko ko ko Euro spoko zainteresowanych tekstem piosenki zacznie doszukiwać się głębi i sensu... Bez obaw - w razie obalenia polskiego hymnu ME zawsze mamy alternatywę.
*Wstyd - (...)Wstyd możemy podzielić na wstyd zdrowy i toksyczny. Toksyczny wstyd zniewala, subiektywnie odczuwany jest jako wszechogarniające poczucie własnej niedoskonałości, ułomności. Jeżeli ktoś odczuwa toksyczny wstyd, to czuje się bezwartościowy, przegrany, czuje, że nie stanął na wysokości zadania, jako człowiek. Toksyczny wstyd powoduje rozczepienie 'ja'. Rodzi poczucie izolacji i całkowitego osamotnienia.