Pokazywanie postów oznaczonych etykietą partie polityczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą partie polityczne. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 października 2011

Krzyż(ówka) polityczna

Spór o krzyż w polskim sejmie jest stary jak komuna. Wypowiadali się o nim wszyscy pracownicy - od lewa do prawa. W nocy z 19 na 20 października 1997 posłowie Akcji Wyborczej Solidarność i Unii Wolności podpisali umowę koalicyjną. Nocą, po zakończeniu posiedzenia klubu AWS, Tomasz Wójcik oraz Piotr Krutul używając drabiny zamontowali krzyż na sali posiedzeń sejmu - poseł Wójcik podczas mocowania krzyża spadł z drabiny. Jak wygląda sprawa obecnie?


poniedziałek, 10 października 2011

Lewacko homofobiczne zmiany w Polsce

Zagubiony Polak:

- Panie jak dojść do Placu Przyjaźni Rosyjsko-Niemieckiej?
- Tutaj prosto Aleją Żydowskich Ofiar Armii Krajowej, to przy Muzeum Polskiego Wrodzonego Antysemityzmu, potem skręci pan w prawo przy Pałacu Gazpromu w bulwar Polskich Obozów Koncentracyjnych. Przy Pałacu Gazpromu spokojnie raczej patrz Pan w ziemię, bo można dostać 48 godzin z byle powodu. Dalej prosto minie pan Instytut Miłości i Cudów. Przejdzie pan w lewo wiaduktem nad Aleją Tolerancji, stoi tam pomnik Jaruzelskiego z dużym napisem "GENERAŁ HONORU", nie da się przeoczyć. Dalej Skwerkiem Prezydenta Komorowskiego Myśliwego i w lewo na skuśkę Parkiem Piłkarza Kaszuba. W Parku Piłkarza są tzw. Tablice Tuska, to wkopane w ziemie kamienne płyty z przykazaniami: "Dlaczego Polskość Była Chorobą". Miniesz Pan Park i jesteś na Placu Przyjaźni Rosyjsko-Niemieckiej.
- A po co Pan w ogóle idziesz na Plac Przyjaźni?
- Potrzebuję zaświadczenie z Komitetu d/s Mniejszości Chrześcijańskiej. Syn mi się urodził i chciałem ochrzcić.
- Potem musi pan to zarejestrować w Ministerstwie Poprawności Politycznej przy Rondzie Kiszczaka - to akurat w drugą stronę. Chyba, że od razu zadeklaruje pan wychowanie w rodzinie gejowskiej, wtedy rejestrować nie trzeba.

źródło: forum.onet.pl

Na deser kilka wypowiedzi Janusza Korwina Mikke (+ bonus track Cejrowski i Kamiński).

Dlaczego lewactwo nie popiera JKM:


JKM vs Biedroń:



Janusz Korwin Mikke o "homosiach":


Młodzież Wszechpolska vs Korwin:


Cejrowski i nieudany happaning:


Kamiński (PJN) nazywa sprawy po imieniu:

Powtórka z roz(g)rywki.

Nocna zmiana w 5 minut. Historia lubi się powracać. Szkoda, że jako naród nie potrafimy uczyć się na błędach.



"Na drugim miejscu jest Pan prezydent jako agent służby bezpieczeństwa."
"Moim byłym przyjacielem jest Macierewicz, moim byłym przyjacielem jest Olszewski"
"Przyłączam się do tego grona w ciemno..."

czwartek, 15 września 2011

"Stop, na nich (nie) głosujemy"


Dlaczego w mediach tak bardzo lansuje się nowy trend, "Stop, na nich nie głosujemy", polegający na nie głosowaniu na "jedynki" z list wyborczych. Sprawa jest prosta - "jedynki" swoją pozycję zawdzięczają wpływom w partii, a nie rzeczywistym osiągnięciom w działalności społecznej. 


"Głosuj na którą partię chcesz, ale nie pozwól sobą manipulować! Nie popieraj jedynek! Możemy zrobić im STOP!!!" - jak pisze autor akcji na portalu społecznościowym Facebook

Swoją drogą ciekawy pomysł. Starzy wyjadacze sejmowi, którzy mają odleżyny od poselskich fotelików, faktycznie mogliby zamienić się ze swoimi młodszymi kolegami/koleżankami. Dlaczego miałbym głosować na te same gęby polityków, jeżeli wcale nie jest mi lepiej niż rok, dwa a nawet 3 lata temu.

Sprawa jest słuszna. Nie głosuj na jedynki! To ludzie którzy mają ciepłe posadki i niczego nie chcą zmieniać! Daj szanse innym!

Jeżeli też tak pomyślałeś/aś i wierzysz, że w końcu mamy wolne media, które chcą nam pomóc zmienić Polskę - chyba zwariowałeś. Poniżej komentarz, który został zamieszczony pod artykułem na temat "akcji jedynkowej" z portalu wp.pl:

Qa pisze: "Pytanie tylko kto ma interes w tym ,żeby społeczeństwo wprowadzać w błąd: można przypuszczać komuchowskie niezlustrowane profesory!!!! bo przecież: Głosowanie nawet na same 10 i tak wpuści do sejmu 1 !!!. Przecież w naszym kraju nie ma JOW! głosuję się na listę, a nie na człowieka. Tak więc dla tych co nadal nie wiedzą o czym piszę, tłumaczę głosując na kandydata z listy nr. 10 jego głosy trafiają na listę, lista zdobywa ileś tam miejsc w sejmie, i jak dla niego starczy miejsc to się załapie. Dlaczego się zabijają o te 1-dynki? Bo to prawie 100% wejście do sejmu! Bo na jedynkę pracują głosy wszystkich z listy!!!!!! Ta akcja świadczy o durnocie studentów, albo organizatorów tej akcji!"

Dodatkowo kilka dni przed akcją, ukazano nam kolejne miejsca partii politycznych na listach wyborczych. PiS zajął miejsce... pierwsze. Zawiedzione PO, zajęło pozycję numer siedem! 
Statystyczny Kowalski udający się na wybory bez przekonania, najczęściej wybierze na liście "jedynkę". To naturalna odpowiedź dla wszystkich niezdecydowanych. Rozwiązaniem dla oponentów PiS stała się akcja "Stop, na nich nie głosujemy". Zaprogramowanie czaszki Kowalskiego hasłem "nie popieraj jedynek" ma sprawić, że głosy będą oddawane na pozostałe miejsca na listach wyborczych. Kolejny raz pod pięknymi hasłami kryją się nieczyste intencje. Słowa współautora akcji " ale nie pozwól sobą manipulować" nabierają nowego znaczenia.

środa, 14 września 2011

Kibole - współcześni patrioci czy patole?



Kibol - do niedawna synonim człowieka, który pod przykrywką kibicowania legalnie mógł okładać oponenta brechą. Aktualnie pod tym synonimem wpisują się wszyscy wyznawcy danej dyscypliny sportowej, ponieważ solidarność grupy kibicowskiej nie pozwala na wyalienowanie agresywnych jednostek. Wśród tej niewielkiej liczby świrusów, którzy naparzają się niemalże co mecz możemy wyróżnić jeszcze grupę zadymiarzy. Ci niestety nie mają niczego na swoją obronę, a dzięki swoim zasługą (poturbowania pechowego przechodnia czy wybicia kilku szyb i zdemolowania stadionu) powinni trafić do przymusowej pracy w kamieniołomach. 
Czy kibice mają rozum? To pytanie trzeba zadać przedstawicielom obecnego rządu. Okazało się bowiem, że odwracanie uwagi od swoich nieudacznych rządów za pomocą walki z "kibolami" nie wyszło im na dobre.


Kibole, traktowani do niedawna jak motłoch i zwierzęta wykazali się nie tylko niebywałą inteligencją. Udowodnili, że potrafią ze sobą współpracować i łączyć swoje siły przeciwko ludziom, którzy słusznie/niesłusznie wkroczyli na ich teren. Nagonka telewizyjna powtarza jak mantrę stwierdzenia o bandytach, którzy napadają biednych ludzi. Zapomina się jednak, że to ułamek tego co dzieje się w świecie kibica. Po ostatnim wyjeździe do Moskwy, Legioniści kupili sobie moją przychylność dwoma transparentami. 


"Smoleńsk 2010 - Pamiętamy"

"Zabierzcie Donka, oddajcie czarne skrzynki"

Z takimi hasłami Warszawiacy chcieli udać się na mecz do Rosji. Pech chciał, że na granicy zostali zatrzymani celem wyjątkowo dokładnej kontroli (11 godzin) i nie zdążyli na mecz. Liczą się jednak szczere chęci. Sprawę można rozpatrywać w dwojaki sposób. Kibice chcą walczyć z rządem bo przestali ufać słowom Platformy lub (w co osobiście nie wierze) robią to na złość człowiekowi, który zakazał im wchodzić na stadiony. W zasadzie dla mnie obie sprawy mocno się zazębiają. Gdyby rząd Donalda Tuska nie naruszył "prywatności i wolności" kibiców, Ci nie doszukiwaliby się dziury w całym.

Najmocniej zbuntowanymi środowiskami polskich kibiców są wyznawcy klubów: Gdyni, Wrocławia, Krakowa, Szczecina, a także Lechii Gdańsk (której teoretycznie kibicem jest premier). Walka w postaci kar nałożonych na kluby wcale nie zniechęca środowiska piłkarskiego. 

Spółka Ekstraklasa SA nałożyła karę na kluby piłkarskie za transparent: "17 września – IV rozbiór Polski". Nie trzeba było czekać na kolejne sankcje - tym razem 9 klubów - za hasło: "Niespełnione rządu obietnice – temat zastępczy kibice". 

Kibice Lecha: "Projekt Euro 2012. Stadiony – przepłacone. Autostrady – nie będzie. Dworce – przypudrowane. Lotniska – prowincjonalne. Zawodnicy – słabi. Temat zastępczy – kibice. Rząd – zadowolony!" - Kara dla klubu: 10.000 PLN

Kibice Legii (zdjęcie Adama Michnika wraz z hasłem): "Szechter, przeproś za ojca i brata" - Kara dla klubu: 5.000 PLN

Kolejne hasła to m.in. "PO-lityczni łgarze, za aferę hazardową zamknijcie cmentarze" czy ciekawy projekt ulotek z wizerunkiem Donalda Tuska "Nie róbmy polityki, zamykajmy stadiony"


W ramach akcji przygotowano także projekt koszulki: "Głosowałem na PO, teraz się tego wstydzę". Kolejne zdjęcia przedstawiają "buntownicze" transparenty (źródło: www.niezalezna.pl):


"Donald matole Twój rząd obalą kibole"


"Kibole Donka ziemniaczana stonka"


"Otworzyć stadiony zamknąć wojewodów"


"Szechter przeproś za ojca i brata !!!"



"Tusk = Kononowicz, nie będzie niczego"


"Czy już Donald zapomniałeś jak na Lechii wojowałeś"


"Nawet jedno ziarenko cukru jest w stanie zmienić symetrię wyborczego kopczyka"

Można się śmiać, płakać, lubić lub nienawidzić środowiska polskich kibiców. Nie można im za to odebrać jednego. Poczucia wspólnoty, dyscypliny i zawziętości. Która z polskich grup społecznych potrafi tak bardzo jednoczyć się i walczyć o swoje prawa? Kibice potrafili założyć konto bankowe, na które sami wpłacali składki, które miały pomóc opublikować wywiad z Panem Kononowiczem wypowiadającym się na temat Premiera! Nakreśla nam to wizerunek ludzi, którzy mają swoje ideały. Słuszne/niesłuszne - podoba mi się postawa ludzi, którzy walczą o swoje prawa.

"Naszym celem nie jest zachwianie rządem, bo my, kibice nie zamierzamy się w politykę angażować – zaznacza Szaraniec. – Ale chcemy zwrócić uwagę, że działania rządu, rzekoma walka z kibicami, zamykanie stadionów to tylko marketing polityczny, który ma przesłonić inne poważniejsze problemy, np. dług publiczny."

(http://www.rp.pl/artykul/2,654085_Kibice_ida_na_wojne_z_PO_i_rzadem.html)

poniedziałek, 12 września 2011

Genetycznie modyfikowane PSL

Film prezentujący stanowisko PSL w sprawie żywności modyfikowanej genetycznie (GMO). W całej prezentacji interesuje mnie fakt rozbieżności pomiędzy oficjalnym stanowiskiem PSL, a przeciekami wikileaks.

 
Zanim powiesz, że wikileaks kłamie (bo w tym przypadku jest Ci z nimi nie po drodze) pamiętaj o informacjach dotyczących opinii USA na temat Anny Fotygi - byłej minister spraw zagranicznych. Życzę miłego dnia! W końcu dzisiaj piękny poniedziałek ;)


Z ostatniej chwili!


Informacja z portalu WP.PL zawstydziła wcześniejszą tajną depeszę dotyczącą lobbingu GMO w Polsce (24 września 2008!).

"Jak wynika z ujawnionej przez portal WikiLeaks depeszy, przedstawiciele ambasady USA przejechali po Polsce ponad osiem tysięcy kilometrów, przekonując lokalnych liderów i rolników do biotechnologii i GMO. Jednak działania utrudniał im "narodowy charakter Polaków" - podaje TVN24."
"Mimo tego przeciwnicy biotechnologii są nadal w większości i mają za sobą wsparcie Ministerstwa Środowiska."
"Dyplomata na koniec swej relacji określa Polaków, jako naród przywiązany do tradycji i broniący swoich przekonań."

(źródło: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Kolejne-sensacyjne-dokumenty-WikiLeaks-o-Polsce,wid,13780495,wiadomosc.html)